B O C I A N Y
FORUM MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW I PRZYRODY

WITAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE
I ZAPRASZAMY DO MIŁEGO SPĘDZENIA CZASU Z NAMI

PRAWO - czy małe zwierzęta mają jakiekolwiek prawa?

nevra - 2013-02-02, 23:57
Temat postu: czy małe zwierzęta mają jakiekolwiek prawa?
Dwa dni minęły mi pod znakiem chomiczych interwencji. Wczoraj, zupełnie przypadkiem udało się chyba uratować życie dżungarkowi ze sklepu. W sklepie zauważono, że malec jest chory i przypuszczano, że nie przeżyje nocy. O pójściu do weterynarza 200 m dalej nikt nie pomyślał. :(

Dziś była sprawa na większą skalę. Otóż przedwczoraj na tablica.pl pojawiło się ogłoszenie o treści mniej więcej takiej: "oddam chomiki syryjskie, mama i 6 młodych, prawdopodobnie chorują na mokry ogonek". :( Wczoraj ileś osób usiłowało się skontaktować z ogłoszeniodawcą, bezskutecznie. Dopiero wieczorem udało się. Dziś pojechałyśmy odebrać chomiki. To, co zobaczyłyśmy, to po prostu horror. Kobieta wytachała chore chomiki w klatce na zimna klatkę schodową, przerzuciła nam do transportera. Na pytanie, czy to chomiczka ze sklepu, zaciążona, odpowiedziała, że ma samca - rozmnażała je celowo! Samca oddać nie chciała, bo jest puszysty i go lubi. :( A dwa młode to już zdechły. :( Na pytanie, czy była z chomikami u weterynarza, popatrzyła na nas jak na zjawy i powiedziała, że nie, bo... ma dzieci. :(

Maluchy to obraz nędzy i rozpaczy. Z szóstki jeden to dziecko Oświęcimia, niestety, musiał zostać uśpiony, zasypiał na moich rękach, a ja ryczałam jak bóbr. Reszta malców też nie jest dobra, dostały leki, zostały przebadane. Samiczka, którą nazwałam Trufelką, po oddzieleniu młodych już ma zaklepany domek. Czy malce przeżyją, nie mam pojęcia. Są odwodnione, wychudzone, niedożywione, brudne, zaklejone... Wielkością przypominają dwutygodniowe chomiki, a mają cztery i pół tygodnia, urodziły się 31 stycznia. Ważą zaledwie 28-32 gramy, uśpione biedactwo ważyło zaledwie 14 - skóra, kosteczki i resztka futerka. :( Normalnie samczyki w tym wieku już są oddzielone od mamy, z mamą zostają tylko dziewczynki. Tu, ze względu na stan malców, jeszcze ich zabrać od mamy nie można.

Będziemy interweniować w różnych miejscach, ale... Nie brak w Polsce obrońców i fundacji dla koni, psów i kotów. Są duże, więc i medialne. Czy ktokolwiek ujmie się za takimi maluszkami? One też czują, też cierpią...

Wrzucę kilka smutnych zdjęć... :(





Urodzony by całe krótkie życie cierpieć i szybko umrzeć. :(




Ela237 - 2013-02-03, 00:30

Zdjęcia są wstrząsające. Chce się krzyczeć.

Każde zwierzę, bez względu na rozmiar, ma prawo do godnego życia. Trzeba przypadki znęcania się zgłaszać do prokuratury. A może wreszcie i jakiś dziennikarz się tym zainteresuje.

nevra - 2013-02-03, 00:52

Z dziennikarzami to niezły pomysł. Wykorzystam. Planuję też wybrać się do posłów.

Do prokuratury zgłaszamy, ale mają to gdzieś, niestety. Ale nie odpuścimy. Tym razem chcemy nasłać im TOZ i spowodować odebranie samca oraz innych zwierząt, o ile takowe mają.

Iw proponowała założenie stowarzyszenia. Owszem, nawet mamy statut. Żaden problem z rejestracją. Barierą jest papierkologia i związane z nią olbrzymie koszty, wielokrotnie przewyższające nawet hipotetyczne wpływy ze składek czy zbiórek. Otóż stowarzyszenie rejestrowe musi mieć pełną księgowość, bilans i podobne. Miały zostać zmienione przepisy, analogicznie do przepisów dla firm o niedużym obrocie. Ale cisza w tej sprawie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group