B O C I A N Y Strona Główna

B O C I A N Y
FORUM MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW I PRZYRODY

WITAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE
I ZAPRASZAMY DO MIŁEGO SPĘDZENIA CZASU Z NAMI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Ogłoszenie 



Poprzedni temat «» Następny temat
Sępochów
Autor Wiadomość
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-18, 14:19   Sępochów

Nie dostałam żadnych zdjęć z Bornheim od Norberta Gladrow, więc w zamian za ich brak pochwalę się Sępochowskim sukcesem. W tym roku dochowaliśmy się czwóreczki!!!
(Dla tych, którzy nie pamiętają Sępochowa przypomnę, że wcześniejsze informacje znajdują się TU )







TUTAJ jest zdjęcie w większej rozdzielczości.
Pozdrawiam Was serdecznie. :)
 
 
Wędrowiec 
gwarek gaduła



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 6312
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-19, 21:59   

Powodzie i podtopienia są rajem dla bocianów. W takich warunkach można wychować nawet czwóreczkę :)
 
 
Wit2 
ara


Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 1874
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2010-06-26, 00:05   

Wędrówko, długo zastanawiałem się nad powyższym stwierdzeniem. Niestety nie mogę się z nim zgodzić. Duża, a szczególnie długotrwała powódź, zmienia do tego stopnia równowagę ekologiczną, że staje się zagrożeniem nie tylko dla pisklaków ale też dla dorosłych bocianów. Wszelki pokarm właściwy dla maluchów, a więc robaki, drobne pasikoniki giną wtedy zupełnie i to na olbrzymim terenie ! Pozostają jedynie żyjątka wodne ale i te nie zawsze, gdyż w mulistej wodzie, a taka przeważa przy powodziach, giną niejednokrotnie nawet ryby, kijanki także i same żaby. Kleisty muł pokrywa i dusi wszystko. To się po pewnym czasie oczywiście odrodzi ale na wykarmienie jest za późno dla pisklaków.
Podtopienia i to krótkotrwałe - zwiększają szanse na znalezienie pokarmu. Dłuższe już nie. Właśnie przez to, padło wiele piskląt tego roku. Z głodu i wychłodzenia.
Miejmy tylko nadzieję na lepszą aurę w roku przyszłym.
_________________
OSTRZEŻENIE !!!
mojego wieku podanego w profilu NIE należy nigdy brać na serio ! Na pewno mam więcej :)
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-28, 00:50   

To niesamowite, ale okazało się, że w gnieździe jest piątka!!!!!!
Czwórka jest większa od piątego. Gdy wklejałam poprzednie zdjęcia malutki prawdopodobnie jeszcze nie wstawał. Najstarsi mieszkańcy Sępochowa nie pamiętają takiego tłoku w gnieździe :)
Dodam, że w tym roku powódź oszczędziła Sępochów i okolice. Świder nigdzie nie wylał.
Musi być jednak dużo jedzenia, skoro rodzice zdecydowali się wychowywać piątkę.





Pozdrawiam raz jeszcze :)
 
 
Ela237 
gwarek gaduła



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 7691
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-28, 05:32   

To rzeczywiście rzadkość - pięć maluchów :) .
 
 
Wędrowiec 
gwarek gaduła



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 6312
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-06-28, 20:44   

Witku, zgadzam się z Tobą. W moim poprzednim poście oparłam się na informacjach z radia (prasy?), które dotyczyły "zwykłych" podtopień czy zalań łąk, a nie takiego kataklizmu :(
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-29, 01:55   

To jednak jest fascynujące..... Można cały dzień siedzieć w pobliżu gniazda i obserwować jak rodzice uwijają się aby wykarmić taką gromadę. Gdy jeden karmi, drugi siedzi na pobliskim dachu, a dzieci - gdy rodzice odlecą - wypatrują kolejnej porcji jedzenia.
Obserwacje wciągnęły wielu do tej pory niezainteresowanych bocianimi sprawami......
Dzień z życia bocianiej rodziny :)
 
 
Wit2 
ara


Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 1874
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2010-06-29, 10:20   

Dzięki Iwono :)
Z dużą przyjemnością obejrzałem sobie zarówno zamieszczone fotki jak i pokaz slaidów z tego gniazda.
Potwierdza się stare powiedzenia, że zawsze wraca się do miejsc dobrze sobie znanych. Dotyczy to nie tylko bocianów ale i nas. I tak jest właśnie dobrze.
Nawet - BARDZO dobrze Iwono !! :d: :brawo:
_________________
OSTRZEŻENIE !!!
mojego wieku podanego w profilu NIE należy nigdy brać na serio ! Na pewno mam więcej :)
 
 
Ela237 
gwarek gaduła



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 7691
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-30, 05:32   

Dzięki Iwonami. Z ogromną przyjemnością obejrzałam pokaz z bocianiego gniazda.
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-05, 15:14   

No i jak tu nie podzielić się z Wami takimi ujęciami? :)

Polowanie na śniadanie





Oczekiwanie…….

Usytuowanie gniazda:




(Linki do większej rozdzielczości:
http://www.fotosik.pl/pok...5ffc9021e8.html
http://www.fotosik.pl/pok...96db077a9e.html
albo kliknięcie na zdjęcie)
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 00:41   

Witam wszystkich po przerwie. :)

Korzystając z bezdeszczowego i chłodniejszego nieco dnia, pojechałam dzisiaj na działkę do Sępochowa aby wykonać pewne niezbędne zabiegi ogrodnicze. Dumnie to brzmi, bo w zasadzie dopiero uczę się "ogrodnictwa".

Miałam okazję zetknąć się ze zjawiskiem dla mnie niesamowitym i porywającym, choć także i smutnym.
W Sępochowie odbywał się zlot bocianów. Nad moją działką przeleciało ich jednocześnie trzydzieści kilka.
Tak nisko, że miałam wrażenie, że mogę dotknąć je ręką. Ze wszystkich okolicznych wsi przyjechało sporo ludzi aby obejrzeć to fantastyczne widowisko.
Bociany najpierw zebrały się na łące. Było ich prawie dwieście. (Niestety nie miałam w tym momencie ze sobą aparatu, później przyniosła swój moja siostra). Zostały przez obserwujących policzone. Większość to młodzież, mają jeszcze czarne dzioby. Takiej ilości tych cudownych ptaków nie widziałam dotąd nawet na żadnym zdjęciu, ani z sejmików w Bornheim, ani z żadnego innego miejsca, które miałam dotąd okazję oglądać.

Gdy w pewnym momencie drogą, która przecina łąki przejechał traktor – bociany poderwały się w górę i zaczęły siadać na wszystkich dachach, kominach, drzewach i niestety na słupach…..
Jeden usiadł tak nieszczęśliwie, że spowodował zwarcie i upadł nieżywy na ziemię. Drugi poranił sobie łapę i gdzieś odleciał. Trzeba było wezwać pogotowie energetyczne bo we wsi nie było prądu. Strasznie to było przykre zdarzenie, wszyscy byli smutni. Ja i moja siostra i jej mąż byliśmy wstrząśnięci. Te ptaki są tak piękne i magiczne, że budzą się w stosunku do nich, chyba w każdym, ciepłe uczucia, zwłaszcza gdy widzi się je tak blisko i w tak ogromnej ilości.
Bociany zostały w Sępochowie na noc. Wracałam do domu o godzinie 22:00. Na posesji mojej siostry na słupie nocuje dorosły bocian. Dwie duże topole, niestety uschnięte, znajdujące się na lokalnej drodze - wyglądają jak bożenarodzeniowe choinki, są tak ustrojone bocianami. Na każdym dachu stoi ich po sześć albo i więcej, także na każdym kominie. Praktycznie nie ma domu, stodoły, słupa albo drzewa, na którym nie nocowałby bocian.
Fantastyczny widok, serce się raduje.
Ciekawa jestem, jak będzie jutro. O świcie z pewnością udadzą się na żer. Czy jeszcze wrócą?
Raczej nie. Stali i starzy mieszkańcy Sępochowa mówią, że to jest zjawisko jednodniowe, choć takiej ilości bocianów jak dzisiaj, jeszcze nie widzieli.
Ja także. Cieszę się, że po tylu latach obserwowania tych ptaków mogłam przeżyć to wspaniałe widowisko. Nigdy dzisiejszego dnia nie zapomnę…….

Pozdrawiam Was wszystkich ciepło. :)













  
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 04:05   

:hm: :oj: :?: post wpisał się podwójnie, do rana walczyłam aby go usunąć, ale się nie dało. Sorry....
 
 
Ela237 
gwarek gaduła



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 7691
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 05:28   

Iv, ja widzę Twój post pojedynczo.

Dzięki, że podzieliłaś się z nami swoimi wrażeniami.

Takie nagromadzenie bocianiej młodzieży widziałam na Kurpiach. Niestety, nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia.
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 11:46   

Elu - post faktycznie jest widoczny jeden raz, bo w tym drugim wykasowałam tę samą treść co w pierwszym i podałam właśnie informację dlaczego jest ten drugi.
Troszkę wyszłam z wprawy jeśli chodzi o uczestnictwo w forach :(

Spać w każdym razie z wrażenia nie mogłam, cały czas widziałam w oczach sceny z wczorajszego wieczora.

Zadzwoniłam do siostry i szwagra, gdy wyjrzał o godzinie 6-tej, ani jednego bociana nie było - wszystkie zniknęły. Szwagier mówił, że ma wrażenie, jakby wczorajszy dzień był snem.

W każdym razie Sępochowskie bociany nie opuściły swojego gniazda i słychać cały czas ich klekot, trochę tylko jakby głośniejszy niż zwykle.

Jeśli wydarzy się coś ciekawego w sępochowskim bocianim światku, pozwolę sobie o tym tutaj napisać.

Miłego Dnia!!







To jest wielkie niebezpieczeństwo.......... :-: Ten słup stoi na posesji mojej siostry.



I to ten bocian nocował u mojej siostry i szwagra na tym właśnie słupie :\:

Zdjęć mam więcej, zainteresowanych forumowiczów odsyłam do albumu, który można obejrzeć TU
 
 
nevra 
na czytanie ze zrozumieniem najlepsze są tabletki



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 01 Lut 2006
Posty: 8190
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-05, 20:13   

Ooooo! Jakie fajne. :)

Super, widoków zazdroszczę, nigdy nie widziałam więcej niż 7 boćków naraz.

Gniazdo też wypaliło, odrobiło zaległości. :) Gratulacje dla rodziców.

Pewnie to były te boćki, które nie założyły w tym roku rodzin, albo nic im z tego nie wyszło.

............
Co do forumowej wprawy, to nic nie szkodzi na przeszkodzie, żebyś trochę potrenowała. :) 10 postów i sobie przypomnisz. Miło, że wpadłaś. :) Zapraszamy częściej.
_________________


kochane małe futrzaczki
 
 
 
Ania 
kakadu


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 13 Lut 2006
Posty: 751
Wysłany: 2010-08-05, 21:24   

Ojej , Iwonami - szczescierze z was .I dzieki , ze zechcialas podzielic sie z nami takim wspanialym wydarzeniem :)
 
 
maja 
ara



Dołączyła: 05 Lut 2006
Posty: 1871
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-08-05, 21:52   

Iwonami, dzięki za tę relację, pięknie napisałaś.
 
 
Wędrowiec 
gwarek gaduła



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 6312
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-08-05, 22:03   

Iwono, doświadczyłaś niesamowitego zjawiska :)
Twoje bociany należą do tych szczęśliwych. W GW przeczytałam artykuł (z ostatnich dni, nie popatrzyłam na datę, bo nadrabiam zaległości) http://wyborcza.pl/1,7547...__i_kleska.html o bocianach


Cytat:
"Bociani rekord" - to pierwsza informacja na stronie Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian". Ireneusz Kaługa, szef TP, od 10 lat bacznie przygląda się ptakom zakładającym gniazda w gminach Suchożebry i Mokobody w powiecie siedleckim. To, co zobaczył w tym roku, przyprawiło go o zawrót głowy. - Na 88 gniazd tylko sześć było z dwójką młodych, z trzema zaledwie kilka, 14 z pięcioma, pozostałe były z czterema - opowiada Kaługa. - Przy jednym zatrzymaliśmy się na dłużej, bo nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzimy. Na gnieździe było sześć młodych.

Polecam lekturę całości.
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-05, 22:41   

Cieszę się, że sprawiłam Wam troszkę przyjemności moją opowieścią. Staram się teraz zdobyć zdjęcia od kogoś ze wsi, kto zrobił ujęcia całego zlotu. Bo byli tacy, którzy podobno zdążyli porobić zdjęcia gdy boćki obradowały na łące. Szkoda tylko, że nie da się przekazać wszystkich wrażeń i tego co się czuje, gdy się taki sejmik widzi.

Wędrówko, dziękuję za informację o Irku Kałudze. Pisałam mu o gnieździe w Sępochowie, że jest piątka w tym roku. Teraz rozumiem, dlaczego nie zrobiło to na nim większego wrażenia. Być może ujął jednak gniazdo sępochowskie w swoich statystykach, bo Sępochów leży na terenie województwa siedleckiego właśnie. Już kilka lat temu kontaktowałam się z Siedleckim Towarzystwem „Bocian”, z Irkiem właśnie. To on pomógł mi swoimi dobrymi radami i doświadczeniem zorganizować nowe gniazdo w Sępochowie, gdy stare, 60-letnie runęło na ziemię zabijając trzy młode bocianki.

Artykuł rzeczywiście bardzo ciekawy. Bardzo dziękuję za link.

Przypuszczam, że ten wczorajszy zlot, to były właśnie te wszystkie siedleckie bociany i pewnie dlatego tych bocianów było tak strasznie dużo.

Jeszcze jeden mit chyba mogę obalić. Zawsze mówiono nam, zwłaszcza Niemcy tak twierdzili, że jeśli łąki nie są koszone, to bocian ma problemy ze znalezieniem pożywienia.
W Mazowieckim Parku Krajobrazowym, w Sępochowie rolnicy nie koszą już od kilku lat łąk. Głównie produkowali mleko, którego było za dużo, UE wprowadziła ograniczenia – rolnicy dostają dopłaty właśnie po to, aby mleka nie produkowali. Zlikwidowali więc stada bydła i nie potrzebują siana, więc łąki nie są koszone.

A mimo to tyle bocianów w tym roku się urodziło na siedleckiej ziemi. Widzę przecież ziemię leżącą odłogiem, gdy jadę do siebie na działkę. A zawsze słyszałam od wszystkich znawców że bocian osiedla się tam gdzie ma jedzenie…..
 
 
Irek Kaługa 
milczek


Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 7
Skąd: Siedlce
Wysłany: 2010-08-10, 20:35   

Rok jest wyjątkowy, ale to też rodzi wyjątkowo dużo problemów. Codziennie w naszym biurze telefon się urywa. Jest o wiele więcej niż normalnie bocianów porażonych prądem, z połamaniami, spadłe gniazda itd. Dziś w terenie widziałem 25 boćków - to już pierwsze gromadzące się grupki. W najbliższych dniach powinniśmy mieć sejmiki- Uważajcie na takie widoki. Boćków było więcej liczę więc że i sejmiki będą liczne też.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
 
Web bociany.org.pl