B O C I A N Y Strona Główna

B O C I A N Y
FORUM MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW I PRZYRODY

WITAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE
I ZAPRASZAMY DO MIŁEGO SPĘDZENIA CZASU Z NAMI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Ogłoszenie 



Poprzedni temat «» Następny temat
Menu wigilijne i świąteczne
Autor Wiadomość
nevra 
na czytanie ze zrozumieniem najlepsze są tabletki



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 01 Lut 2006
Posty: 8193
Skąd: Wrocław
  Wysłany: 2006-12-23, 08:53   Menu wigilijne i świąteczne

Mieszkamy w różnych miejscach, różne też są nasze zwyczaje wigilijne. Co jemy w czasie Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia?

Moja mama jest lwowianką, tata urodził się w Grodnie, a dzieciństwo spędził w Białymstoku. U nas w domu dominuje więc kuchnia wschodnia.

Na stole, oprócz opłatka na koniecznie białym talerzyku, musi być chrzan z gęstą śmietanką i ćwikła oraz bułka do ryby.

Na stole pojawiają się kolejno:
kiszony barszcz z uszkami, pierogi z kiszonej kapusty, pierogi ze słodkiej kapusty, karp smażony, karp po królewsku zapiekany w śmietanie, karp w galarecie i karp w sosie żydowskim.

Potem pora na słodkie:
kompot z tradycyjnego suszu, kutia, sernik, piernik, cwibak i drożdżówki: makowiec, orzechowiec i powidlak.

W Święta oprócz karpia na śniadanie pojawiają się też wędliny, ale cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem. :)

Nie ma u nas zwyczaju świątecznego obiadowania. Zawsze jest jednak dla chętnych barszczyk i jakieś pieczone mięso - nadziewany schab lub faszerowany indyk, na gorąco lub na zimno.

U moich teściów, kuchnia z pogranicza Wielkopolski i Kongresówki, na Wigilię zamiast pierogów jest kapusta z grzybami i zwykły barszcz (chyba, że przywiozę kiszony w butelce). Jest też karp, ale tylko w "płytkiej" galarecie, są za to pyszne śledzie "pod pierzynką" z buraczków i śmietanki.
Ze słodkich pyszności są makiełki (ale te akurat, to nie mój smak z dzieciństwa :( ), kompot z suszu bardziej na słodko i z dodatkiem suszonych moreli, piernik, makowiec i tort, co mnie za pierwszym razem bardzo zdziwiło. ( U nas torty robi się tylko na urodziny, imieniny i jakieś rocznice.)

No i są Wielkie Obiady Świąteczne. :)
_________________


kochane małe futrzaczki
 
 
 
Ela237 
gwarek gaduła



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 7762
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-23, 19:45   

U mnie dominuje kuchnia z Kongresówki.
Barszcz z uszkami, karp smażony z kapustą z grzybami, karp w galarecie, śledzie w kilku smakach /w tym roku w oleju, w zalewie olejowo-cytrynowo-pieprzowej i pod pierzynką/, pierogi z kiszonej kapusty z grzybami i oczywiście chrzan. Z mężowskiej Wielkopolski przyjęły się kapelusze grzybowe w cieście lub w tylko w mące, smażone w głębokim oleju. Do tego kompot z suszu, pierniki, keksy i makowce.
U moich dziadków była jeszcze zupa grzybowa z kluseczkami, racuchy drożdżowe i
łamańce z makiem.
Natomiast ja, jako małe dziecko nie lubiłam i nie jadałam prawie żadnej wiligilijnej potrawy. Dziadek, za dolary kupowane u cinkciarzy, nabywał dla mnie puszkę sardynek. I to było moje pożywienie wigilijne. Na deser dostawałam figi, makowiec i łamańce.
Na szczęście te fanaberie mi przeszły, ale do dziś są wspominane z lekką zgrozą.
_________________

 
 
Wędrowiec 
gwarek gaduła



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 6368
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-12-23, 21:18   

Moja rodzina, liczna, ale rozproszona. Mieszanka narodowości, wyznań, języków. Nawet najbliżsi – dziadkowie to ewangelicy, prawosławni, katolicy. Inni też :) Zwyczaje kulinarne (i nie tylko) pomieszane. Najsilniejsze więzi mam z Litwą.
Na stole wigilijnym mamy: pierogi z kapustą i grzybami, sandacza w galarecie, śledzia z jabłkiem i cebulką, sałatkę warzywną, rybę gotowaną w warzywach i zupę grzybową (na obiad). Z biegiem lat potraw, jak i rodziny ubywa. W mrokach dziejów przepadły śliżyki, kompot z suszu, karasie (nie ryby, a sałatka z buraków, fasoli i śledzi), pierożki z grzybami smażone na oleju, polewka makowa i kutia :(
Czuję się też poganką z zapadłej, pełnej przesądów starej Żmudzi;) Nigdy nie sprzątamy wszystkich potraw ze stołu. Coś trzeba zostawić dla dusz przodków, które przyjdą w noc wigilijną ;)
.

ps. Zapomniałam napisać, że zawsze mamy piernik i makowiec. Czasami sernik. W tym roku zastąpiły go kokosanki z proszku Oetkera :shock:
  
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-12-23, 21:49   

Ja jestem rodowitą Warszawianką tzw. z dziada pradziada. W moim domu od zawsze na Wigilię był i jest i będzie śledź w oleju i sałatka jarzynowa na początek, później zupa z suszonych prawdziwków własnoręcznie zbieranych z makaronem własnego wyrobu, smażony łosoś (karpia u nas nikt nie uśmierci i nie oprawi) z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty i na deser pierogi z kapustą i grzybami (tymi z zupy) dalej kompot z suszonych owoców oraz piernik, ewentualnie delikatny tort - również wytworzony w domu. Od niedawna doszła jeszcze jedna potrawa - gotowana fasola jaś z suszonymi śliwkami. Jest wyjątkowo smakowita...szczególnie im starsza i częściej odgrzewana tym lepsza. Dlatego gotuje się jej dużo. Oczywiście na stole stoi zawsze dodatkowe nakrycie a pod obrusem odrobina siana
 
 
floriasia 
gwarek gaduła



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 4067
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-27, 19:19   

a Marta Gessler doradzała sushi, boże, co Wy na to???
_________________
flo
 
 
floriasia 
gwarek gaduła



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 4067
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-27, 19:20   

jej, nie jestem pewna - Marta czy Magda???
_________________
flo
 
 
Wędrowiec 
gwarek gaduła



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 04 Lut 2006
Posty: 6368
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-12-27, 19:51   

Niedawno czytałam artykuł o mrokach rodziny Gesslerów :shock:
Bardzo to skomplikowane, i jak wszędzie tam, gdzie chodzi o pieniądze smutne i przykre. Mimo uwielbiania dobrego jedzenia wole być Wędrowcem ze Szczecina niż kimś z rodu Gesslerów z wielkich restauracji.

O Gesslerach
 
 
lanja 
gwarek gaduła



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 2865
Skąd: Łomża
Wysłany: 2006-12-27, 20:04   

Na stole wigilijnym w moim domu jest obowiązkowo 12 potraw, w tym : kapusta z suszonymi grzybami, barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, karp smażony i w galarecie, śledzie solone w oleju, kluski z makiem, śledzie z suszonymi grzybami, kompot z suszonych owoców, krokiety z pieczarkami, ryba po grecku, opłatek ( liczony jako potrawa ).
_________________
Lanja
 
 
 
Ketrab75 
gwarek gaduła



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 2382
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2006-12-28, 07:41   

My Wigilii w domu nie robimy, doszliśmy do wniosku, że póki rodzice żyją to tam będziemy się zjeżdżać. I tak co roku musimy dwa razy przy stole zasiąść. :lol: My tylko pomagamy w przygotowaniach.
Już kiedyś zauważyłem różnicę między potrawami Wielkopolskimi (moja rodzina) a kuchnią Małopolską (teściowie).

Największą różnicę widzę jednak w potrawie o której nikt nie napisał (może to są Lanjowe kluski z makiem) a która jest podawana u mnie w rodzinnym domu tylko w Wigilię. Makiełki. To masa makowa z bakaliami i ciastem takim jak na pierogi (tzw. makarony). U teściów podaje się masę makową z bakaliami przekładaną bezami, bitą śmietaną i z brzoskwiniami na wierzchu (bomba kaloryczna), obie słodkości są pyszne ale każda na swój sposób. :lol:
_________________

 
 
lanja 
gwarek gaduła



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 2865
Skąd: Łomża
Wysłany: 2006-12-28, 09:48   

Ketrab, to tak jakby właśnie moje kluski z makiem. :D
_________________
Lanja
 
 
 
floriasia 
gwarek gaduła



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 4067
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-12-28, 12:13   

a u mnie jest prawie tak jak u Never, tylko niektóre potrawy się wykruszyły a niektóre zmodyfikowały z powodu braku babci Stefy
_________________
flo
 
 
Ania 
kakadu


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 13 Lut 2006
Posty: 751
Wysłany: 2008-12-17, 16:35   

Pszyszlam poczytac :) slinka mi pociekla , tu gdzie teraz mieszkam jedza w wigilie .......indyka :roll:
 
 
nevra 
na czytanie ze zrozumieniem najlepsze są tabletki



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 01 Lut 2006
Posty: 8193
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-12-17, 19:05   

Hm, Aniu... A co jedzą w święta?

Powiedzcie mi coś więcej o Waszych makiełkach. U teściów jest dobry mak, ale reszta mi nie pasuje (nie mój smak z dzieciństwa). Wsadzają jakąś bułkę namoczoną w mleku. :(

Z kolei znane mi od dzieciństwa jest cos innego. Ciocia jakoś piecze (tajemnica ; ))specjalną drożdżówkę, pokrojoną w paseczki. I to ciasto jest dokladane do maku.
_________________


kochane małe futrzaczki
 
 
 
M54 
papuga



Dołączyła: 25 Cze 2006
Posty: 152
Skąd: maleńka wioska pod Żyrardowem
Wysłany: 2008-12-17, 21:04   

Powtórzę za Nev: indyk w Wigilię???
Dziwne zwyczaje...toż to post.
_________________
Spieszmy się kochać....
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-17, 21:26   

Gosiu, co kraj to obyczaj :/:
 
 
Wit
Gość
Wysłany: 2008-12-18, 01:41   

M54 ma rację !
Wszystkie religie chrześcijańskie a więc katolicyszm, protestantyzm. prawosławie obchodzą uroczyście Święto narodzin Żbawiciela. Nie ważne w jakim terminie i według jakiego kalendarza. Poprzedza je post. Tak że wigilia (dzień poprzedzający święto) jest też dniem postu. Wszelkie odmiany ryb, zaliczane są do dań postnych. Drób, w tym indyk - nie.
Religie Żydoska i Muzułmańska, nadal czekają na przyjście Żbawiciela. Ale pilnie stosują posty jako nakaz religijny. I też w post nie jedzą mięsa z drobiu.
Zakończenie postu, a więc od północy wszystkie potrawy są dozwolone. To jest niezależne od kraju lecz od religii. Natomiast zestaw zwyczajowych potraw postnych jest dyktowany zwyczajemi regionalnymi.
Smacznego na Święta !
Wit
 
 
Lila
Gość
Wysłany: 2008-12-18, 02:29   

http://pl.wikipedia.org/w...trawy_wigilijne

Wigilia Świąt Bożego Narodzenia nie jest świętem ale w polskiej obyczajowości i tradycji jest, począwszy od uroczystej kolacji, dniem obchodzonym światecznie i powszechnie uważanym za najbardziej rodzinny dzień w roku (w wielu krajach nie ma aż takiego znaczenia).

W Wielkiej Brytanii praktycznie Wigilii nie obchodzi się. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia charakterystycznym daniem obiadowym jest pieczony indyk z borówkami. W wigilię rozdają prezenty, jak w innych krajach oczywiście. Zwyczaj jest także taki że w szkole dzieci dają sobie nawzajem prezenty. Jest to charakterystyczny zwyczaj dla dzieci.

Wigilii nie ma również w Holandii i coraz częściej w Belgii, gdzie zamieniana jest na uroczyste śniadanie świąteczne w restauracji.

We Francji najważniejszy jest obiad świąteczny, z pasztetem z gęsiej lub kaczej wątróbki, ostrygami i wędzonym łososiem. Powszechnie podczas Wigilii jada się mięso, zwłaszcza indyka.

W Danii podczas Wigilii podaje się pieczoną kaczkę a na zakończenie ryż z migdałami.

W Austrii na wigilijnym stole znajduje się karp lub kaczka, a w Niemczech kiełbaski i sałatka kartoflana.

W Norwegii podczas Wigilii podaje się żeberka ze świni (po norwesku Ribbe) albo/i gotowane mięso owcze (po norwesku pinnekjøtt) lub specjalne danie przygotowane z solonej oraz gotowanej ryby (która wcześniej leżała w ługu sodowym przez 2-3 dni), gdzie następnie bywa podawana z boczkiem. Potrawa ta nazywa się Lutefisk.

Więc chyba jednak zależy to i od kraju.
 
 
M54 
papuga



Dołączyła: 25 Cze 2006
Posty: 152
Skąd: maleńka wioska pod Żyrardowem
Wysłany: 2008-12-18, 04:03   

Dzięki Wit, dzięki Lila. Jak widać...uczymy się całe życie :D
Osobiście jestem za pielęgnowaniem tradycji i przekazywaniem kolejnym pokoleniom. Wierzę, że moje przyszłe wnuki będą z niecierpliwością i tęsknotą czekały na przystrojone drzewko w domu, na życzenia wypowiadane wśród najbliższych podczas łamania opłatkiem, na spokojne spożywanie wigilijnej wieczerzy, na specyficzny koktail zapachów unoszących się po całym domu, na kolędownie, prezenty.....
Bo przecież:

Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć grudniowy,
Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich,
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia,
Drzewa ptakom, ptaki drzewom,
Tchnienie wiatru płatkom śniegu.

Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku,
Dzień zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem,
Dzień piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.

Niebo ziemi, niebu ziemia
Wszyscy wszystkim ślą życzenia,
A gdy wszyscy usną wreszcie,
Noc igliwia zapach niesie.
_________________
Spieszmy się kochać....
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2008-12-18, 21:28   

Małgosiu-to dla Ciebie,ale również dla Wszystkich (kliknijcie w obrazek). ;)



Ciekawe informacje podaje Wikipedia-dziękuję Lila i dziękuję Wit.

U mnie jest 12-potraw,a jakże,ale w tym są ziemniaki.Tak wyniosłam z rodzinnego domu w Poznaniu i tak samo jest u Teściowej,która pochodzi ze wsi Szulborze Koty. ;)
W stronach rodzinnych taty (Nowe n/Wisłą) była kutia i makiełki-u mnie jest mak kręcony własnoręcznie w donicy.Podaję go z bakaliami lub łazankami w zależności od chętki domowników.
Teściowa robi kapuśniak postny z grzybami i zupę makową-u mnie jest barszczyk z uszkami.Ale i Ona wprowadziła to w menu wigilijne. ;)
Ciocia z Poznania (siostra taty) robiła natomiast zupę rybną.Goszcząc kiedyś w Sz-nie miałam sposobność ją skosztować.Niestety-nie w moim kulinarnym guście.

Tak tu smakowicie,że aż poczułam zapach.A więc oby do Świąt. :D
 
 
Barbara 
papuga


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Kwi 2008
Posty: 441
Skąd: Wieluń
Wysłany: 2008-12-18, 22:24   

U mnie też jest 12 potraw, z tym, że nie ma barszczyku a jest zupa grzybowa z kaszą.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
 
Web bociany.org.pl