B O C I A N Y Strona Główna

B O C I A N Y
FORUM MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW I PRZYRODY

WITAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE
I ZAPRASZAMY DO MIŁEGO SPĘDZENIA CZASU Z NAMI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Ogłoszenie 



Poprzedni temat «» Następny temat
Menu wigilijne i świąteczne
Autor Wiadomość
M54 
papuga



Dołączyła: 25 Cze 2006
Posty: 152
Skąd: maleńka wioska pod Żyrardowem
Wysłany: 2008-12-18, 22:38   

Tanju :D Dziękuję.
Cytując powyżej......nuciłam z Czerwonymi Gitarami :D
Chyba poproszę Cię o szybki kurs tego.....kliknij i masz.....
Póki co jestem zieloniutka w temacie :(
_________________
Spieszmy się kochać....
 
 
lanja 
gwarek gaduła



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 2865
Skąd: Łomża
Wysłany: 2008-12-19, 15:28   

Dobrosiu, Szulborze Koty Twojej Teściowej to moje rodzinne strony, ich okolice właściwie. Jaki ten świat jest mały...
_________________
Lanja
 
 
 
ogurcoff 
ara



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 1115
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-12-20, 14:04   

Conajmniej 12 potraw nawet jesli czasem trzeba było liczyć opłatek , chleb i kazdy kompot oddzielnie.
U mego syna gdzie będziemy w tym roku wreszcie w wyremontowanym nowym mieszkaniu wymiesznie sie tradycji osiągnie szczyty.
W dzieciństwie były to prawie zawsze wigilie u mojej kielecko-łodzkiej babci ojczystej, która mieszkła nad nami. Jadało sie zupę grzybową zabielaną z ziemniakami postnymi kaszę jaglaną na mleku na bogactwo, kotlety grzybowe z kapusta jajka faszerowane, karp smażony (zamiast przedwojennego sandacza) i cos jezcze ale sie nie utrwaliło. w drugiej cżęsci:mak na słodko z rodzynkami i łamańcami(zastępczo herbatniki petit beurre), orzechy laskowe, trzy kompoty z suszu jabłka gruszka i sliwka i chyba strucla makowa. Alkoholu pod żadną postacią nie było. U moich matczynych dziadków (białostoczanie)-mieszkali ok godziny pieszo z sankami- byliśmy nieliczne razy i tam napewno był barszcz z uszkami i kutia. Potem wszedłem w rodzinę żonyi głownie Litwa, U teściów specjalnie dla mnie robiono moje grzybowe kotlety i mak z łamańcami zawsze pieczonymi i były duszone kapelusze borowików w sosie, karp w galarecie, sałatka warzywna, sledź w oleju, Kompot z suszu mieszany i śliżyki z podsytą. nie było ciast ale był kieliszek czasem dwa wódki.
Potem były wigilie u nas .w domu, a teraz dojdzie tradycja nowosądecko krakowska mojej synowej.
Napisze o tym za rok
tekst jest długi i nie będę poprawiał błędow
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
 
Web bociany.org.pl