B O C I A N Y Strona Główna

B O C I A N Y
FORUM MIŁOŚNIKÓW PTAKÓW I PRZYRODY

WITAMY WSZYSTKICH SERDECZNIE
I ZAPRASZAMY DO MIŁEGO SPĘDZENIA CZASU Z NAMI

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
 Ogłoszenie 



Poprzedni temat «» Następny temat
Informacje o ptakach /ciekawostki/
Autor Wiadomość
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-07, 00:54   Informacje o ptakach /ciekawostki/

Jak działa ptasia "mafia"?

Chcąc podrzucić swoje jaja do gniazd innych gatunków, ptak, zwany starzykiem brunatnogłowym (Molothrus ater), stosuje typowo mafijne zagrywki - informuje serwis "EurekAlert".
Podobnie jak kukułki, wiele gatunków ptaków nie zajmuje się wychowaniem piskląt, tylko podrzuca jaja do cudzych gniazd. Choć pisklęta nie wyglądają na potomstwo gospodarzy, ci ostatni troskliwie się nimi zajmują. Dlaczego?

Jak dowodzą badania prowadzone przez Jeffa Hoovera oraz Scotta Robinsona, dotyczące ptaków z rodziny gajówek, starzyki stosują lubianą przez zorganizowanych przestępców taktykę zastraszania. Okazało się, że 56 procent gniazd ptaków, które odrzuciły obce jaja, zostało splądrowane przez starzyki, podczas gdy tam, gdzie jaja spotkały się z dobrym przyjęciem, doszło do plądrowania tylko w 6 procentach przypadków. Jeśli splądrowane gniazdo zostało odbudowane, w 85 procentach przypadków znajdowały się w nim jaja starzyka.

Ogółem gajówkom, które odrzucały jaja starzyków, udawało się wychować mniej potomstwa, niż tym, które godziły się opiekować cudzymi pisklętami. Z punktu widzenia ewolucji lepiej iść na współpracę z pasożytami - zauważają autorzy badań.

http://wiadomosci.onet.pl/1498503,16,item.html
 
 
maja 
ara



Dołączyła: 05 Lut 2006
Posty: 1871
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-03-07, 21:15   

O rety, gangsterskie metody w świecie zwierząt.
Płacisz haracz, albo ci zdemolujemy...
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-12, 21:27   

Ciekawy artykuł w ostatnim numerze "Przyjaciółki"
(zdjęcia można powiększyć, wtedy łatwiej się czyta)


 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-12, 23:37   

Dobrochnie nie otwierają się zdjęcia, daję więc dodatkowe miniaturki, otwierają się duże, też łatwe do przeczytania, a warto przeczytać bo historia jest nieprawdopodobna.



 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-06-13, 09:37   

Iwonami.DZIĘKI stokrotne.Historia nieprawdopodobna!!!Kochany Kajtek ale swoje zdanie ma. :lol: Zobacz-takiego malucha udało się ochować i jeszcze nauczyć latać.SUPER!!! :P :
To tylko dowód na to,że ludzkie interwencje mają sens i nie jest to żadna zbędna ingerencja w naturę. :/:
A to w ramach rewanżu.Popatrz,jak spaceruje bocian na łące; :/:
Film 1>> i Film 2>>
oraz zobacz,jaka ciekawa przesyłka trafiła do weterynarza w Bułgarii w grudniu 2006r.Tu trzeba wykazać kilkuminutową cierpliwość,ale warto. :lol:
Film 3>>
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-06-14, 07:39   

Iwonami-podaję za Onka84 artykuł: Bocian wybrał wolność z 12-kwietnia>>.To chyba ten sam Kajtek!!! Toż to dopiero wędrowniczek i może do Afryki w tym roku wybierze się??? :052:
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-07-05, 21:51   

Dzięki miłośnikowi przyrody (i za Jego oraz żony pozwoleniem) o którym już wspominałam--p.Jankowi, ukazały się 2-artykuły w "Głosie Zabrza" w sprawie postawienia nowego gniazda dla jego podopiecznych z Mikulczyc.
Oto one w formie do powiększenia,jako,że w pełnych rozmiarach nie nadawałyby się do przeczytania na forum (sprawdzałam). :052:

I-część:




II-część:

 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-07-11, 10:14   

Ponieważ Iwonami nie miała czasu-podaję ciekawą informację,którą ona wyszukała. :/:

Sensacja w (warszawskim) Zoo: wykluły się dwa bataliony - 06.07.07r.
Pierwszy raz w polskim ogrodzie zoologicznym wykluły się bataliony. - Są takie śmieszne, że nazwę je Flip i Flap - mówi ich opiekun dr Andrzej Kruszewicz.
Ptaki wykluły się w piątek w południe. Najpierw zaczęło się kiwać ciemnooliwkowe, czarno nakrapiane jajko, a po chwili przez skorupkę widać było przeciskający się dziób pierwszego z ptaków. - Pisklęta są puchate, brązowo-czarne. To dwa samczyki - uznał ornitolog. Żeby pisklęta wykluły się na pewno, trzymał jaja w inkubatorze. - Przez 20 dni leżały w temperaturze 37,5 st. Celsjusza. Obracaliśmy je pięć razy na dobę - mówi dr Kruszewicz.

To pierwsze bataliony urodzone w polskim zoo. Ornitolodzy cieszą się z tego przychówku, bo w Polsce batalionów gnieździ się bardzo mało. Zwykle widzimy je podczas przelotów do Afryki. Ciekawostką jest ubarwienie brązowo-czarnych samców - mają tyle odcieni, a także kropek, kresek i plamek, że nie zdarzają się dwa takie same osobniki.

www
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-11, 11:25   

Oj Pani Dobrochno, podałam - tyle że to był link w boxiku. Jak to miło znowu się z Tobą poprzekomarzać :D: Nawet Floriasia odpisała, że ten batalion ma tylko nogi... :)

 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-07-11, 11:31   

Oj Pani Iwonko.A co napisałam powyżej???
<Ponieważ Iwonami nie miała czasu-podaję ciekawą informację,którą ona wyszukała. :/: >

Miałam właśnie to na myśli-Ty podałaś link,a ja dałam to na forum.Nie wszyscy czytają boxik.Nie wszyscy go też widzą. :lol:
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-11, 11:34   

Faktycznie źle ze mną - już chyba jednak zwariowałam hehe :) :D:
 
 
floriasia 
gwarek gaduła



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 4067
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-07-11, 11:39   

a kto nie widzi boxika???
_________________
flo
 
 
Iwonami 
gwarek gaduła


Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 3388
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-11, 11:45   

Flo, ci co są niezalogowani.
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-07-11, 11:47   

O następna. :lol:
Nie widzą boxika osoby niezalogowane.To może dotyczyć również stałych bywalców,którzy wpadają często na forum bez zalogowania.
Czy Pani Floriasia zadowolona z odpowiedzi? :P : :/:
 
 
floriasia 
gwarek gaduła



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Lut 2006
Posty: 4067
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-07-11, 12:04   

OOO, Tak Pani Dobrochno i Pani Iwonami, ja zawsze jestem zalogowana, więc zawsze widzę...dobrze im tak tym niezalogowanym, niech się logują to będą widzieć :roll:
_________________
flo
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-08-05, 00:35   Żołna

Żołna kontratakuje
Adam Wajrak
2007-07-30
Jeszcze do niedawna byłem przekonany, że by zobaczyć żołny, będę musiał udać się na południe kraju. A tu proszę, żołny przeleciały do mnie.
Ten ptak kojarzy mi się ze słoneczną Hiszpanią. Żołny siedzą tam na drutach (u nas zresztą to też ich ulubione miejsce) i błyszczą w słońcu jak klejnoty. Ich skomplikowanej gamy kolorów nie będę opisywał, bo po prostu nie jestem w stanie. Myślę, że nie dałbym rady przy odcieniach niebieskiego, a co tu mówić o brązach, żółciach i czerwieniach. Patrzenie na te ptaki jest prawdziwą przyjemnością nie tylko dlatego, że są tak kolorowe, ale również dlatego, że są znakomitymi lotnikami, a w trakcie falującego lotu chwytają owady. Same wtedy wyglądają jak tropikalne motyle.
Ale wróćmy do Polski, bo w Hiszpanii nigdy nie miałem czasu na oglądanie żołn. Otóż w naszym kraju przez długie lata gatunek ten występował w liczbie około 20 osobników żyjących głównie na południu kraju. Najbardziej znana była kolonia pod Przemyślem. Tam żołny pod czujnym okiem ornitologów w wykopanych w skarpie norkach składały jaja i wychowywały młode. To było zupełnie zrozumiałe. Południowe ptaki na południu kraju.
Od paru lat jednak jest inaczej. Liczebność żołn nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach Europy wzrasta. U nas wciąż są to dziesiątki ptaków, ale w Niemczech można już mówić o tysiącach. Co więcej mamy już kolonie na północnym wschodzie Polski, tuż pod Białymstokiem.
Specjaliści nie mają wątpliwości - ciepłolubna kolorowa żołna po prostu korzysta z ocieplania się klimatu.
To jednak nie wszystkie ciekawostki. Otóż gdy w jednej z takich kolonii czaiłem się z aparatem na ptaki, cały czas odnosiłem wrażenie, że coś mi się w tym wszystkim nie zgadza. Ptaków kręcących się po okolicy było około 10, natomiast norki, w których prawdopodobnie siedziały pisklęta, były dwie. Co więcej, gdy zaczaiłem się przy jednej z nich i obserwowałem wlatujące z pokarmem (głównie z wielkimi ważkami) żołny, odnosiłem wrażenie, że cały czas gubię się w rachunkach. Ptaki są niemal identyczne i przez ułamek sekundy, gdy się je widzi, nikt nie jest w stanie rozróżnić osobników, ale wydawało mi się, że norki nie "obsługuje" tylko para. Że ich jest więcej. Ki diabeł, myślałem. Pomógł mi nieoceniony dr Przemysław Chylarecki z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie, który zapewnił mnie, że nie miałem halucynacji. - U żołn w wychowaniu młodych prócz tradycyjnej pary uczestniczą też pomocnicy, którzy prawdopodobnie są z nią spokrewnieni - wyjaśnił, a ja się uspokoiłem, że ze mną wszystko w porządku.



www
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-08-11, 01:01   Nie taki kruk straszny...

Nie taki kruk straszny, jak go myśliwi malują - 10.08.07r.
Kruków w Polsce nie jest zbyt dużo i nie stanowią wielkiego zagrożenia dla nielicznych dziś zajęcy, bażantów i kuropatw - dowodzą naukowcy. Myśliwi są przeciwnego zdania.

Żeby rozstrzygnąć, kto ma w tym sporze rację, obie strony postanowiły policzyć ptaki. Akcja, pierwsza taka w Polsce, odbyła się wiosną w Wielkopolsce. Kilka tysięcy osób liczyło kruki nie tylko na terenach rolniczych i leśnych, gdzie te ptaki pojawiają się najczęściej, ale także na wysypiskach śmieci, w sąsiedztwie ferm hodowlanych. Wyniki spływają do prof. Aleksandra Winieckiego z Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków poznańskiego uniwersytetu, który koordynuje akcję. Ich opracowanie może potrwać nawet rok.
Znamy już natomiast rezultaty liczenia kruków na tzw. transektach. Jadąc samochodem, dwuosobowe zespoły wolno pokonywały określone trasy i wypatrywały ptaków. W sumie ekipy przejechały 2343 km i naliczyły 377 kruków, co daje 16,3 kruka na każde sto kilometrów. - To niedużo. Kruk nie jest więc tak straszny, jak go malują - twierdzi prof. Winiecki. Ale przyznaje, że liczenie kruków tą metodą prowadzono po raz pierwszy, więc nie ma materiału do porównań.

Naukowcom cenne dane dostarczyły również żołądki zabitych kruków, bo na odstrzał 120 ptaków zezwolił w listopadzie ub. roku wojewoda wielkopolski. Badacze przejrzeli zawartość 40 żołądków, przede wszystkim poszukując w nich resztek po zającach.
- Znaleźliśmy głównie pokarm roślinny, np. ziarna zbóż. Także elementy kostne drobnych kręgowców i szczątki ptaków. Resztek po zającach nie było - informuje prof. Winiecki. Ornitolodzy nie wątpią, że drobne zwierzęta padają ofiarą tych ptaków. - Nie pogardzą one pisklętami czy jajami, ale na pewno wielkiej szkody kuropatwom czy bażantom nie wyrządzają - podkreśla prof. Winiecki.

Dla kruków znacznie atrakcyjniejsze są padlina czy wysypiska śmieci. Tam najczęściej żerują. - To zbieracze i czyściciele. Przedsiębiorstwa komunalne nie są w stanie zebrać tyle, ile one - mówi poznański ornitolog prof. Jan Bednorz. - Wrona, gawron i kruk wędrują po całej Europie i osiadają tam, gdzie człowiek jest niechlujny. W porządnych miastach nie ma krukowatych, bo tam nie ma co jeść. Siedzą jedynie przy szosach, gdzie padliny jest dość. I z tego żyją - dodaje.
www

Zostawię to bez komentarza. :\:
 
 
lanja 
gwarek gaduła



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 2865
Skąd: Łomża
Wysłany: 2007-08-11, 06:47   

Nie ma czego komentować...
_________________
Lanja
 
 
 
dobrochna 
gwarek gaduła


Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 4038
Skąd: Szczecin-Os.Majowe
Wysłany: 2007-08-31, 21:09   Bocianie gniazdo w Zabrzu.

5-lipca pisałam o zabrzańskim gnieździe.Oto ciąg dalszy. :lol:

24-sierpnia 2007



30-sierpnia 2007



To tylko "ludzie zakręceni pozytywnie",miłośnicy przyrody i bocianoluby tak potrafią.Najpierw Iwonami,teraz Alinka ze swoim mężem - p.Jankiem.Brawa dla Nich i podziękowania dla wszystkich tych,którzy Im pomogli. :lol:

Musiałam wkleić miniaturki do powiększenia,bo inaczej nie udałoby się odczytać tekstu. :/:
 
 
lanja 
gwarek gaduła



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 2865
Skąd: Łomża
Wysłany: 2007-09-01, 13:44   

Wspaniali ludzie, wspaniałe wieści !!!
_________________
Lanja
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
 
Web bociany.org.pl